• 1
  • 2

Strona osób świeckich współpracujących ze Stowarzyszeniem Misji Afrykańskich

  • Strona osób świeckich współpracujących ze Stowarzyszeniem Misji Afrykańskich
    Centrum Charytatywno-Wolontariackie "SOLIDARNI" SMA
  • CChW Solidarni - prosimy przekaż nam 1% podatku
  • CChW Solidarni - prosimy przekaż nam 1% podatku
  • CChW Solidarni - prosimy przekaż nam 1% podatku
  • CChW Solidarni - prosimy przekaż nam 1% podatku
  • CChW Solidarni - prosimy przekaż nam 1% podatku
  • CChW Solidarni - prosimy przekaż nam 1% podatku
  • CChW Solidarni - prosimy przekaż nam 1% podatku
  • CChW Solidarni - prosimy przekaż nam 1% podatku
  • CChW Solidarni - prosimy przekaż nam 1% podatku
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

W długi, listopadowy weekend, w dniach od 11-go do 13-go listopada 2016 r. odbyły się warsztaty misyjne w Borzęcinie Dużym pod hasłem "Ochrzczony... to znaczy posłany".

Na sam koniec roku liturgicznego w tak ważnym dla nas wszystkich, obfitującym w wiele wydarzeń, roku Miłosierdzia, w święto odzyskania przez Polskę niepodległości zebraliśmy się w grupie 12-tu osób w Borzęcinie Dużym, aby spędzić trochę czasu razem na pogłębionej refleksji i modlitwie.

Nasze spotkanie było wyjątkowe, gdyż obecni byli ojciec Generał SMA Fachtny O'Driscoll oraz Radny SMA ojciec Francisa Rozario.


11-go listopada rano, po porannej jutrzni i śniadaniu rozpoczęliśmy zajęcia od bardzo ciekawej konferencji ks. Wacława Dominika. Była w niej mowa o tym, że w dzisiejszym świecie mamy skłonność do eliminowania z życia pojęcia obiektywnej prawdy i w związku z tym nie czujemy potrzeby, aby tej prawdy bronić i ją głosić. Jesteśmy skłonni uwierzyć, że każdy ma prawo do budowania swojej własnej prawdy na temat świata i tego, co w tym świecie jest dobre i przez to dajemy sobie wmówić, że wszystkie religie mają taką samą wartość. Brak przekonania o istnieniu prawdy obiektywnej prowadzi jednak do wewnętrznego chaosu, rozmywa poczucie sensu życia i hamuje jego rozwój.

Po konferencji udaliśmy się na Eucharystię z ojcem Generałem i ojcem Rozario. Mała przytulna kaplica, msza św. koncelebrowana przez sześciu księży, czytania w języku angielskim, ale Ewangelia po polsku, a potem kilka zdań ojca Generała o tym, że chrzest sprawia, iż jesteśmy posłani i mamy głosić wszystkim, których spotkamy, Pana. Można być misjonarzem w Afryce, ale można również wspierać misje i być misjonarzem z głębi serca, nie wyjeżdżając ze swego kraju i taka praca jest również bardzo ważna.

Swoją myśl dotyczącą misji rozwinął ojciec Fachtna podczas spotkania, które miało miejsce po Eucharystii. Myślę, że wszyscy byliśmy tego spotkania bardzo ciekawi, chociaż część z nas była lekko onieśmielona faktem obecności tak ważnej osoby pośród nas. Ojciec Generał okazał się jednak przemiłym, niezwykle serdecznym i ciepłym człowiekiem. Opowiedział nam najpierw pokrótce o sobie i swojej rodzinie, następnie przybliżył nam strukturę SMA i jego dzieje. Podkreślił, że misjonarze, misjonarze świeccy, wolontariusze i wszyscy ludzie wspierający SMA to jedna duża rodzina. Chcąc nas ośmielić i zachęcić do rozmowy zadał też pytanie o to, dlaczego tutaj przyjechaliśmy i co sprawia, że właśnie w ten sposób chcemy spędzić nasz wolny czas oraz w jaki sposób spotkaliśmy się z SMA. Myślę, że z przyjemnością spędzilibyśmy z Ojcem Generałem więcej czasu, gdyby nie nasz dość napięty plan tego dnia.

Po obiedzie udaliśmy się wszyscy na Powązki. Część z nas była tam po raz pierwszy. Pogoda nie zachęcała do spacerów, wiatr, zimno i śnieg z deszczem dawały się nam we znaki, ale wszyscy byliśmy pod wrażeniem tego miejsca - to przejmujący pamiętnik trudnej polskiej historii.

Dzień 11-ty listopada zakończyliśmy różańcem z wypominkami za zmarłych, a ci bardziej wytrwali obejrzeli film "Faustyna".

Sobota była dla nas dniem szczególnym. Po jutrzni i śniadaniu wyruszyliśmy trzema samochodami do Świnic Warckich i Głogowca - miejsc narodzin i chrztu świętej Faustyny. W Sanktuarium Urodzin i Chrztu św. Faustyny przekroczyliśmy Bramę Miłosierdzia i uczestniczyliśmy we mszy św. odprawianej przez naszych księży. Po mszy siostra zakonna należąca do Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia opowiedziała nam trochę szczegółów z życia świętej Faustyny i dziejów sanktuarium. Siostra ujęła nas wszystkich pasją z jaką opowiadała o świętej. Wszyscy czuliśmy, że "Faustynka", jak o niej mówiła siostra, jest tutaj kimś bardzo bliskim i dobrze znanym. Niemalże "poczuliśmy" tamten czas, gdy dwa dni po urodzeniu Helenka Kowalska została przyniesiona do chrztu w tym kościele, "zobaczyliśmy" ją wracająca samą po pierwszej komunii świętej, kiedy to powiedziała, że nie idzie sama, bo idzie z nią Pan Jezus, wchłanialiśmy w siebie jej przesłanie o Bożym Miłosierdziu, o Bogu, który kocha przebaczać i nigdy się tym nie nudzi. Chyba wszyscy byliśmy poruszeniu tą żywą opowieścią siostry w tym szczególnym miejscu. Po wypiciu gorącej herbaty i zjedzeniu kanapek odwiedziliśmy jeszcze dom rodzinny św. Faustyny, gdzie mogliśmy zobaczyć jej rodzinne zdjęcie wykonane podczas jedynych odwiedzin rodziny w 1935 roku, obejrzeliśmy przedmioty codziennego użytku z tamtych czasów, a także np. starą, pamiętającą odległe czasy podłogę w jedynej mieszkalnej izbie oraz belki na suficie ociosane przez jej tatę - stolarza.

Po powrocie do domu i ciepłej obiadokolacji cała nasza grupa obejrzała wzruszający film "Ufam Tobie". Na film składało się kilka historii z życia bardzo różnych ludzi, którzy pogrążeni w grzechu, nieszczęściu i rozpaczy, niekiedy sięgający samego dna nędzy - powrócili do życia, dotknięci przez Boże Miłosierdzie.

Wszyscy byliśmy poruszeni i chyba o. Krzysztof stał się wyrazicielem naszych własnych pragnień i uczuć, gdy zaprosił nas na nieplanowaną wcześniej godzinę adoracji. Spotkanie z Panem w ciszy i skupieniu maleńkiej kaplicy było dla nas pięknym zakończeniem tego dnia, tak bardzo pełnego Bożego Miłosierdzia.

Niedzielę rozpoczęliśmy jak zwykle jutrznią, by po śniadaniu wysłuchać konferencji przygotowanej przez ojca Rozario. Było to kolejne przeżycie, ponieważ ojciec podzielił się z nami swoją drogą odkrywania Bożego powołania i swoim doświadczeniem wiary. Mówił o tym, że powołanie jest darem i jest jak maleńkie zasadzone ziarno, które trzeba w sobie pielęgnować i być odpowiedzialnym za jego wzrost. Człowiek ma w życiu wiele pragnień, ale musimy szukać najgłębszego z nich. Wszyscy byliśmy niezwykle poruszeni jego słowami. Misjonarz jest obywatelem świata, wszędzie jest jego dom, wszyscy są jego braćmi. Jesteśmy wezwani do tego, aby przemieniać się w Chrystusa, aby stawać się Jego rękami, Jego oczami i Jego sercem. Sami mamy być jak On i Jego mamy dostrzegać w innych. Dla wielu z nas były to bardzo ważne słowa, dziękowaliśmy Rozario za jego świadectwo, za umocnienie i zachętę.

Zwieńczeniem i najważniejszym punktem niedzieli była wspólna, ostatnia już niestety w takim gronie, Msza Święta. I znów maleńka kaplica, skupienie, sześciu księży i homilia ojca Rozario o tym, że życie jest krótkie i mija szybko. Nie możemy skupiać się tylko na tym co tu i teraz. Musimy mieć przed oczami większy obraz, szerszą perspektywę... Musimy myśleć o naszej śmierci i o życiu wiecznym, a wtedy nasze życie tutaj będzie inne, głębsze i lepsze. Komunia święta, jak codziennie przez te dni, była pod dwiema postaciami. Cały czas towarzyszyła nam radość i wdzięczność, że jesteśmy razem, że przeżyliśmy przez te dni coś ważnego i dobrego, że Pan jest z nami...

I tak powoli nasze jesienne, misyjne warsztaty dobiegły końca. Jeszcze tylko wspólne zdjęcie przed domem, wspólnie wypita kawa, serdeczne pożegnanie, podczas którego, wracający już do Rzymu, ojcowie Fachtna i Rosario znaleźli czas, aby każdego z osobna serdecznie objąć i przytulić.

Pewnie te dni dla każdego były ważne z innych powodów, ale myślę, że wszyscy doświadczyliśmy Bożego Miłosierdzia i przekonaliśmy się, że SMA jest jedną dużą rodziną i że każdy z nas może znaleźć tutaj swoje miejsce.

KRS: 0000229579

Misjonarze świeccy

Misjonarze świeccy
Jolanta Kazak
Stowarzyszenie Misji Afrykańskich,
Centrum Charytatywno-Wolontariackie "SOLIDARNI"



KRS: 0000229579

Borzęcin Duży
ul. Warszawska 826
05-083 Zaborów
województwo Mazowieckie
powiat Warszawski Zachodni
gmina Stare Babice
Konto bankowe:

BGŻ BNP PARIBAS
NR: 71 1600 1127 1844 3996 6000 0001

Odwiedza nas 28 gości oraz 0 użytkowników.